2008-11-28
Awaryjne lądowanie Cessny 310 w Kalifornii
Pilot samolotu Cessa 310 wykazał się niemałą odwagą i umiejętnościami podczas awaryjnego lądowania na lotnisku Van Nuys w stanie Kalifornia.Na pokładzie samolotu, który leciał do Camarillo w Kalifornii były dwie osoby - pilot i jego pasażer. Zaraz po starcie okazało się, że uszkodzeniu uległo przednie koło samolotu. Pilot bezzwłocznie postanowił awaryjnie lądować.
Jednak żeby zminimalizować ryzyko eksplozji podczas uderzenia o ziemię, pilot krążył przez godzinę nad Van Nuys by zużyć zapas paliwa.
Samo lądowanie było majstersztykiem wyczucia prędkości i odległości. W odpowiednim momencie pilot wyłączył oba silniki Cessny i na ostatnich metrach podchodził do pasa startowego lotem ślizgowym. W ostatniej chwili nieznacznie poderwał dziób do góry, by dotknąć ziemi tylnymi kołami i ogonem na raz. Następnie, gdy samolot wytracił prędkość, przechylił się na dziób i trąc nim o płytę lotniska odhamował maszynę do końca.
Pilot i jego pasażer wyszli z samolotu bez zadrapania.
Tagi: awaryjne lądowania, awaryjne lądowanie, Cessna, Stany Zjednoczone, USA, wypadek, wypadek lotniczy, wypadki, wypadki lotnicze
Strony Partnerskie
Producenci Samolotów




Komentarze