2008-10-24
O 30 sekund od katastrofy!
W amerykańskim stanie Colorado o mały włos a doszło by do tragedii. W pobliżu miasteczka Grand Junction zderzyły się dwie małe Cessny, po czym... obie bezpiecznie znalazły się na ziemi.Jak się okazuje na pokładzie jednej z maszyn, Cessny 210 leciało oprócz pilota i przedstawiciela biura szeryfa dwóch więźniów. W drugim samolocie, który brał udział w zderzeniu, Cessnie 180 były dwie osoby.
Pilot policyjnego samolotu najprawdopodobniej nie zauważył nadlatującej z naprzeciwka maszyny. Ta, próbując uniknąć zdarzenia zanurkowała bardzo szybko i dzięki temu uniknięto poważniejszej kolizji. O życiu i śmierci zadecydował refleks - 30 sekund później na decyzję byłoby za późno, a oba samoloty zderzyły by się w powietrzu w efekcie czego najprawdopodobniej wszyscy ponieśli by śmierć.
Andy Gordon, co dziwne, wcale nie zauważył zmierzającego ku niemu maszyny, a po zderzeniu był pewien, że zderzył się z ptakiem... Zawrócił do lotniska, gdzie upewnił się, że nie ma poważniejszych uszkodzeń i spokojnie na nim wylądował.
Tyle szczęście nie miał pilot drugiej Cessny- po wykonaniu gwałtownego manewru w dół zmuszony był awaryjnie lądować. Na szczęście nikt nie został ranny, a dochodzeniem w sprawie kolizji zajmie się tamtejsza policja.
Podobno tylko więźniowie są niepocieszeni...
Tagi: Cessna, Stany Zjednoczone, USA, wypadek, wypadek lotniczy, wypadki, wypadki lotnicze
Strony Partnerskie
Producenci Samolotów




Komentarze