2008-08-24
Prywatne samoloty i małe lotniska w USA pod ostrzejszą kontrolą
Amerykański urząd bezpieczeństwa lotniczego (Transport Security Administration - TSA) zamierza nałożyć na właścicieli prywatnych samolotów i małe lotniska z których korzystają surowe przepisy bezpieczeństwa.Dzieje się tak dlatego, że większość z nich nie jest objęta przepisami jakimi objęte są duże lotniska. Jak uważa prezes TSA, Michal Morgan, stanowi to duże niebezpieczeństwo, ponieważ wiele lotów jest nie rejestrowanych, a lądowiska często są w niedalekiej odległości od centrów miast. Taka sytuacja wymusza podjęcie zdecydowanych kroków i wdrożenie nawet bardzo restrykcyjnych przepisów mających zapewnić bezpieczeństwo pasażerom, ale i innym mieszkańcom Stanów Zjednoczonych. Urząd Bezpieczeństwa ma na myśli głównie ataki terrorystyczne.
Nowe przepisy miały by objąć dużą grupę 15 000 prywatnych samolotów oraz sieć 4 700 małych lotnisk, 10 razy większą niż grupę lotnisk komercyjnych.
Nowe prawo niepokoi przedsiębiorców zrzeszonych w National Business Aviation Association, czyli grupie biznesmenów korzystających z prywatnych samolotów. Ich największą obawą jest fakt, że nowe przepisy może i zwiększą bezpieczeństwo, ale ograniczą swobodę poruszania się. TSA uspokaja i zapewnia, że opracowało już optymalne plany zapewniające wysoki poziom bezpieczeństwa, przy wciąż wysokim standardzie obsługi lotnisk i lotów, a co za tym idzie bezproblemowym poruszaniem się w obrębie sieci małych lądowisk.
Tagi: ataki terrorystyczne, National Business Aviation Association, NBAA, Stany Zjednoczone, terroryzm, USA
Strony Partnerskie
Producenci Samolotów




Komentarze