2008-11-18
Tragiczny wypadek w Rudnikach
Do tragicznego wypadku na lotnisku w Rudnikach doszło w zeszłą sobotę, kiedy trzydziestoletni Częstochowianin rozbił się szybowcem podczas manewru wznoszeniaPodczas startu szybowiec pilotowany przez Tomasza S. zaczął gwałtownie pikować w dół, czego efektem było uderzenie w płytę lotniska, które zakończyło się śmiercią szybownika.
Okoliczności wypadku nie są znane, choć od sobotniego popołudnia miejsce zdarzenia badają specjaliści z Głównej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Wiadomo, że pilot, podobnie jak inni, startował przy użyciu nowoczesnej wyciągarki, która była w dobrym stanie technicznym. Pilot startował szybowcem PW5, który jest uważany za najlepszy na świecie szybowiec szkoleniowy.
Tego dnia panowała idealna pogoda do ćwiczeń, więc tym bardziej nie wiadomo, co mogło spowodować ten tragiczny wypadek. Za wcześnie na jakiekolwiek spekulacje. Prezes Aeroklubu Częstochowskiego – Włodzimierz Skalik - zapewnia, że loty na szybowcach są najbezpieczniejszą formą ćwiczenia zdolności pilotażu. Potwierdzają to statystyki, zgodnie z którymi wśród szybowników zdarza się mniej wypadków niż wśród pilotów samolotów.
Tomasz S. interesował się lotnictwem dopiero od roku, a pół rok temu przeszedł podstawowe szkolenie szybowcowe i zaczął latać samemu szykując się do kolejnego etapu szkolenia. Niestety tragiczny wypadek zakończył jego karierę lotniczą.
Tagi: Komisja Badania Wypadków Lotniczych, Rudniki, szybowce, szybowiec, Włodzimierz Skalik, wypadek, wypadek lotniczy, wypadki, wypadki lotnicze
Strony Partnerskie
Producenci Samolotów




Komentarze